Nie musisz pytać, czy ktoś trenuje judo – sam się zdradzi
Pierwsza wskazówka: Biała (albo niebieska) torba, z której zawsze wystaje kawałek judogi. Zawsze.
Druga: Odruch upadania. Potknie się o próg i… Ląduje technicznie. Przypadek ? Nie sądzę.
Trzecia: Słownictwo. „Ippon”, „waza-ari”, „ne-waza” wchodzą do codziennych rozmów zupełnie naturalnie, jakby to były polskie słowa – a ty masz wiedzieć o co biega !
Czwarta: Stosunek do przegranej. Judoka nie mówi „przegrałem”, za to:i „muszę popracować nad wejściem”
A Ty – po czym poznajesz, że Twoje dziecko wróciło z treningu ?